Komisja Nadzoru Finansowego strofuje firmy sprzedające Ubezpieczeniowe Fundusze Kapitałowe

0
7
inwestowanie

Większy porządek, odejście od misselingu (czyli ukrytej sprzedaży), większą jawność sprzedawanych produktów sugeruje Komisja Nadzoru Finansowego firmom, które sprzedają ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe.

Problem jest poważny. Jak podaje serwis analizy.pl, do końca 2018 w ubezpieczeniowych funduszach kapitałowych (UFK) ulokowano ponad 50 mld zł. Ubezpieczeniowe Fundusze Kapitałowe to produkty, kojarzone przede wszystkim z obietnicą zysków bez ryzyka, także wysokimi opłatami, które trzeba było ponosić jeśli klient chciał zlikwidować produkt przed określoną datą.

UOKiK obniża opłaty likwidacyjne

Gdy o sprawie opłat likwidacyjnych zrobiło się szczególnie głośno, do akcji wkroczył UOKiK. Działania Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów spowodowały, że opłaty likwidacyjne albo całkiem skasowano albo je bardzo ograniczono

Właśnie w internecie pojawiło się stanowisko Komisji Nadzoru Finansowego w sprawie Ubezpieczeniowych Funduszy Kapitałowych.

Dokument napisany jest dość trudnym językiem dlatego postanowiliśmy go „przetłumaczyć na polski”. I tak:

Komisja Nadzoru Finansowego i UFK

Zgodnie z opinią Komisji Nadzoru Finansowego, doradca zanim sprzeda klientowi produkt jakim jest ubezpieczeniowy fundusz kapitałowy, musi koniecznie przeprowadzić analizę potrzeb tego klienta. Jest to podobne działanie jak sprzedaż ubezpieczeń np. na życie. Chodzi o to by sprawdzi, czy klient tak naprawdę potrzebuje takiego produktu. Wielu z nich nawet nie wie, jak działa taki produkt, nie rozumie formuły inwestowania. Dlatego deklarowanie przez klienta, że chce taki produkt kupić jest bez sensu. Jeśli jednak klient stwierdzi, że wie co to jest UFK, doradca i tak powinien przeprowadzić analizę potrzeb by sprawdzić, czy faktycznie taki produkt odpowiada profilowi inwestycyjnemu danego klienta.
Dywersyfikacja inwestycji. Jak do tego podejść?

Firma ma wyjaśnić klientowi po co stosuje kick-back

Kick-back to forma wynagrodzenia dla instytucji finansowej za zaoferowanie produktu. W przypadku UFK pieniądze klientów lokowane są w funduszach inwestycyjnych. Jeśli klient samodzielnie chciałby inwestować w jednostki uczestnictwa funduszu, zapłaci zwykle prowizję za zarządzenie – to ok. 2-3 proc. rocznie. Jest to wynagrodzenie firmy inwestycyjnej.

W przypadku UFK, dodatkowe wynagrodzenie dokłada sobie jeszcze ubezpieczyciel. Oprócz swojej prowizji dostaje jeszcze kick- back, czyli znaczącą część pieniędzy z opłaty za zarządzanie. Według KNF może to grozić konfliktem interesów. Mało tego. Klient powinien wiedzieć nie tylko ile z jego wpłat „biorą” instytucje finansowe za zarządzanie ale też dlaczego jest to taka, a nie inna wartość.

UFK i fundusze zamknięte

Ubezpieczeniowy Fundusz Kapitałowy nie może być produktem, który powstał po to by ominąć przepisy związane z inwestowaniem w Fundusze Inwestycyjne Zamknięte (bo te są produktami przeznaczonymi dla wybranej grupy inwestorów – będzie o tym w jednym z kolejnych materiałów). W skrócie chodzi o to, że w przypadku funduszu zamkniętego klient musi np. mieć przynajmniej 50.000 euro wpłaty własnej. Często UFK skonstruowane są tak by wpłata była znacząco niższa. Chodzi o to, że klienci UFK mogą nawet nie wiedzieć, że ich środki inwestowane są w certyfikaty zamkniętych funduszy inwestycyjnych

W co mogą inwestować UFK?

Fundusz, który prowadzi UFK , według opinii KNF musi lokować pieniądze w płynne aktywa. Trzeba też dokładnie określić ryzyko po stronie ubezpieczyciela. Chodzi tu o ograniczenie inwestycji w certyfikaty funduszy zamkniętych. Są one bowiem wyceniane rzadko (nawet raz na kwartał), a także inwestują w aktywa niepubliczne.

No i najważniejsze to sugestia by ubezpieczyciele nie uzależniali się od jednego TFI. Chodzi o dywersyfikację portfela klientów.

A czy ty masz lub miałeś UFK?

Czytaj także: Last Minute. Wady i zalety wyjazdów last minute

Dodaj komentarz

Please Login to comment
avatar
  Subscribe  
Powiadom o